Sama nie wpadłabym na pomysł, żeby popłynąć kajakiem z dziećmi. Po pierwsze, nie miałam pojęcia, że tak blisko Warszawy znajduje się czysta i płytka rzeka, wokół której znaleźć można świetnie przygotowaną kajakową bazę. Po drugie, byłam oczywiście pełna obaw czy spływ z 5-letnim dzieckiem jest bezpieczny. Na szczęście jest nasza klasa i coroczne spotkania integracyjne. Tym razem wybór większości padł na kajaki, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Bo Wkra zdecydowanie nadaje się na rodzinne spływy nawet z małymi dziećmi. Wiosna widziana z perspektywy kajaka jest jeszcze bardziej zielona. A jeśli dodać do tego odrobinę szczęścia w postaci „niedeszczowej” pogody i oczywiście doborowe towarzystwo to gwarantuję Wam, że dzień będzie idealny. Gotowi? No to spływamy.

Spływ na Wkrze można rozpocząć już w Jońcu i pokonać kajakiem 26 km co zajmuje od 6 do 8 godzin. Są też opcje dla bardziej zaawansowanych obejmujące 3 rzeki (oprócz Wkry także Narew i Wisłę). My wybraliśmy krótszy 9 km odcinek Śniadówko-Pomiechówek, który dla dzieci był wprost idealny. Wystarczająco długi, aby zaznać aktywnej przygody i dość krótki, aby się nią nie znudzić. Organizator zapewnił wszystko: kajaki (także 3 osobowe np. dla rodzin 2+1), kapoki i tansport na miejsce startu tak, abyśmy mogli spłynąć do miejsca, w którym się zebraliśmy. Ja polecam zabrać ze sobą na kajak przekąski łatwo dostępne dla mniejszych dzieci (trzymając jedyne na pokładzie wiosło nie zawsze można coś otworzyć, zamknąć, wyjąć i włożyc do plecaka), wodoodporny pokrowiec na aparat/ telefon (dla tych, który chcą mieć pamiątkę w postaci zdjęć bo nawigacja w telefonie nie będzie nam potrzebna- rzeka niesie nas sama;) i ubranie (łącznie z butami) na zmianę, które zostawimy w suchym końcowym miejscu, do którego spływamy.

0 km Most drogowy w Śniadówku
Tuż przed mostem w Śniadówku po prawej stronie znajduje się dobre miejsce do rozpoczęcia spływu. Tam też startujemy. Ciekawostką jest, że most ten został wykonany na podstawie planu mostu im. gen. Stefana Grota-Roweckiego w Warszawie, tylko w pięciokrotnym pomniejszeniu. Ze względu na wysokie koszty budowy, w stolicy wybudowano płaską przeprawę. A projekt mostu podwieszanego na pylonach wykorzystano właśnie na Wkrze.

1,6 km Lasy Pomiechowskie
Z lewej strony zaczynają się lasy pomiechowskie.

3,4 km Rezerwat Dolina Wkry
Wpływamy do rezerwatu Dolina Wkry. Rezerwat ten utworzony w 1991 roku w celu ochrony lasów łęgowych obejmuje dolinę rzeki na długości 1 km wraz z jej brzegami. W rezerwacie i jego okolicach znajdują się siedliska wydr i bobrów. Krajobraz robi się coraz piękniejszy.

4,6 km Kosewko, kładka dla pieszych
Przed nami żelazno-drewniana kładka dla pieszych oraz pod kładką kamienisty próg po dawnym młynie. Kamienie wyglądają wprawdzie z perspektywy kajaka jak wodospad Niagara;), ale są zupełnie niegroźne. Za kładką po prawej stronie szeroka, piaszczysta plaża.

8,6 km Pomiechówek, most drogowy
Po około półtorej godziny dopływamy do Pomiechówka. Przed mostem na prawym brzegu rzeki wszyscy cali i zdrowi kończymy naszą kajakową wędrówkę.

Pozostaje nam jeszcze ognisko…ale kiełbaska się sama nie upiecze, do roboty chłopaki;)

PS. Nasza kajakowa wyprawa miała swój krótki ciąg dalszy po drugiej stronie rzeki. Park Dolina Wkry, który tam odkryliśmy to 10 ha pełnych atrakcji dla dzieci w każdym wieku. Jest wieża widokowa z lornetkami do obserwacji ptaków oraz labirynt, do którego prowadzą tropy zwierząt. Tyrolka, wodny plac zabaw i przede wszystkim trasa spacerowa wśród koron drzew. Całość zaprojektowana w zgodzie z otaczającą przyrodą i całkowicie bez plastiku. Może spotkamy się tam na kolejnej integracji… W końcu przed nami jeszcze 6 lat wspólnej podróży, z czego bardzo się cieszę.

Udostępnij: