Tomaszów Mazowiecki to idealne miejsce na jednodniowy wypad z położonych ok. godziny drogi Warszawy, Łodzi lub Radomia. Okazuje się, że to niewielkie miasteczko ma naprawdę wiele do zaoferowania. Jadąc tam zastanawiałam się skąd nazwa „Tomaszowska Okrąglica” dla trzech tamtejszych atrakcji turystycznych. Nazwałabym to raczej Tomaszowskim Trójkątem;)  Ta nazwa nie jest jednak przypadkowa. Nawiązuje do gwarowego określenia zakoli Rzeki Pilicy. W jej skład wchodzą Rezerwat Przyrody Niebieskie Źródła, Skansen Rzeki Pilicy i Podziemna Trasa Turystyczna Groty Nagórzyckie. Zapowiada się więc dzień pełen wrażeń.

Groty Nagórzyckie

Wizytę postanawiamy zacząć od wędrówki po Nagórzyckich Grotach. Półgodzinny spacer po dawnej kopalni piasku kwarcowego odbywa się z przewodnikiem, który po drodze opowiada ciekawą historię tego miejsca. Dowiedzieć się można m.in. że piasek zawierający ponad 80% przeźroczystego kwarcu wykorzystywany jest do produkcji szkła. A tutejsze złoża w pobliskiej, funkcjonującej do dziś kopalni Biała Góra, stanowią ok. 90% tego surowca eksploatowanego w Polsce. Koniecznie zabierzcie bluzy, ponieważ temperatura w grotach to jedynie 8°C.

Rezerwat Przyrody Niebieskie Źródła

Następnie udajemy się do Rezerwatu Przyrody Niebieskie Źródła. Musimy się przekonać czy źródła są rzeczywiście niebieskie, czy to jedynie magia obróbki zdjęć? Rezerwat leży w dolinie rzeki Pilicy. Został utworzony, dla ochrony malowniczych źródeł krasowych o błękitnym zabarwieniu. Ich urok polega na tym, że woda wybija z dna jasny piasek, który widziany przez taflę wody ma błękitno-zieloną barwę. Jest to nic innego jak rodzaj iluzji optycznej. Czysta woda pochłania promienie czerwone, a przepuszcza odbite od dna niebieskie i zielone, które można obserwować. Wrażenie rzeczywiście jest niesamowite. Co zaskakujące, źródła są bardziej niebieskie w obiektywie (zdjęcia bez filtra) niż w rzeczywistości;). A uroku całości dodaje przepiękny las olchowy stanowiący ich ostoję.

Skansen Rzeki Pilicy

Naprzeciw rezerwatu zwiedzić można Skansen Rzeki Pilicy. Kto spływał Pilicą ten wie, że rzeka ta ma naprawdę dużo do zaoferowania. A w skansenie znajdziemy drewniane kajaki, młyn wodny przeniesiony ze wsi nad rzeką Luciążą (o dziwo nie Pilicą;) i mnóstwo okazów wyciągniętych wprost z rzeki, n.p. wozy pancerne, które do gustu przypadną nie tylko chłopcom. Dla mnie najpiękniejszym eksponatem w Skansenie jest budynek poczekalni ze stacyjki kolejowej Czarnocin (dawna: Wolbórka), zwanej „Stacyjką Reymonta”. W roku 1880 jego ojciec zakupił w okolicy młyn wodny i ziemię, a przyszły noblista spędził tu kilka lat ze swojej młodości.

Miasteczko

Bulwary wzdłuż rzeki Wolbórki to dowód na to, że w każdym małym miasteczku może być urokliwie. A na bulwarach, na nowoczesnym placu zabaw, Zosia i tata mają dłuższy przystanek. W tym czasie ja udaję się jeszcze na Plac Kościuszki, który jest przepięknie odnowiony. A przy nim stoi eklektyczna perełka czyli Kamienica fabrykancka rodziny Knothe oraz czekający na odnowienie Kościół ewangelicko-augsburski Świętej Trójcy z początków XIX wieku, obok którego zjeść można pyszne lody.

Park Linowy

Na sam koniec pobytu w Tomaszowie śmigamy jeszcze na trasę w Parku Linowym. Okazuje się, że fajny park linowy może powstać nie tylko w dużym mieście jak Gdańsk czy Poznań. Trzy trasy wpinane (najmniejsza od wzrostu 1,2 m) oraz trasa osiatkowana to gwarancja, że dzieci w każdym wieku znajdą tu coś dla siebie. Park znajduje się w pobliżu Stanicy Wodnej. Nie jest ona jeszcze gotowa, ale coś mi się wydaje, że będzie to kolejne, ciekawe miejsce na mapie Tomaszowa. Tuż obok znajduje się Lodowa Arena, na której poślizgać się można nawet w środku lata. A jeśli nie macie jeszcze planów na początek września, to właśnie tu odbywać się będzie 4. Festiwal Jazzowych Gwiazd.

PS. Na deser mój faworyt czyli Dom Handlowy Niedźwiedź. Niestety był zamknięty. A szkoda, chętnie dowiedziałabym się co i za ile można tam kupić;) Przygody kupić się nie da. Zapraszam Was więc po przygodę do Tomaszowa Mazowieckiego.

Udostępnij: